Przebodźcowanie i analiza
2. Przebodźcowanie i analiza
Natłok i pustka
Dziś czuję, że mój mózg się wyczerpał. Dosłownie – jakby każda możliwa refleksja została już wypowiedziana, a reszta została pochłonięta przez uporczywy szum. Bo kiedy mózg ADHDowca się męczy, to nie w milczeniu – wręcz przeciwnie. To wtedy myśli zaczynają się ścigać, każda walczy o uwagę, każda z nich chce być „tą wybraną”. A ja stoję pośrodku jak bezradny sędzia, niezdolna wydać werdykt.
świat jako nieustanny napływ danych, obrazów, emocji, pytań, wniosków.
Spacery pieszo to nie relaks, tylko analiza sensoryczno-psychologiczna otoczenia w czasie rzeczywistym. Mózg pracuje bez przerwy, nie pytając o zgodę.
Czasem nawet analiza twarzy, emocji, zachowań, może być automatyczna i nie do zatrzymania – zwłaszcza jeśli jest się osobą wrażliwą i empatyczną.
To bardzo męczące, ale też… może być darem. O ile znajdzie się sposób, by to ujarzmić i odpowiednio dawkować.
Komentarze
Prześlij komentarz