Posty

Zdolność analizy jako dar i przekleństwo

Zdolność analizy jako dar i przekleństwo Dar i przekleństwo Pamiętam, że na studiach świetnie radziłam sobie z przedmiotami filozoficznymi. Potrafiłam przewidzieć puentę wykładowcy po dwóch zdaniach wprowadzenia. Kilka danych i mój mózg już układał koncepcję. Szybkość analizy była moim atutem. Ale dziś wiem, że ta sama zdolność może być także przekleństwem. To, co opisuję, przypomina z jednej strony genialną intuicję, umiejętność rozumienia ludzi „z marszu” – a z drugiej  niemożność odcięcia się od bodźców i opinii . To dar, ale bardzo wymagający.
Historia Mojego ADHD   Miałam jeden ułamek minuty, jedną ulotną chwilę, kiedy mój mózg się wyciszył. Wtedy po raz pierwszy zdałam sobie sprawę, że coś jest nie tak — że tak, jak się czuję na co dzień, w szalejącej burzy myśli, w chaosie informacji — wcale tak być nie musi. Chciałabym tak się czuć zawsze… a miałam to tylko na moment.   Pamiętam jak wyszłam wtedy z apteki. Zatrzymałam się na chodniku, a świat wokół pędził — ruch uliczny szumiał, przechodnie się mijali — a we mnie… była cisza. Czysta, mocna, tak inna od zwykłego szumu w mojej głowie. Stałam tak, chłonąc ten stan. Pomyślałam sobie: „A gdyby tak wyglądał świat na co dzień?”.   Nie miałam pojęcia, czy to była iluzja, czy skutek jakichś tabletek lub suplementów, których nawet sobie już nie przypominam. Coś na moment wyciszyło szalejące neurony… a potem o tym zapomniałam. 😊 Ruszyłam w stronę domu, wracając w swoje zwykłe życie.   Jestem wdzięczna, że w samym środku samotności, w dniach pełnych trosk, w pró...

Zmęczenie mentalne

3. Zmęczenie mentalne Natłok i pustka Dziś czuję, że mój mózg się wyczerpał. Dosłownie – jakby każda możliwa refleksja została już wypowiedziana, a reszta została pochłonięta przez uporczywy szum. Bo kiedy mózg ADHDowca się męczy, to nie w milczeniu – wręcz przeciwnie. To wtedy myśli zaczynają się ścigać, każda walczy o uwagę, każda z nich chce być „tą wybraną”. A ja stoję pośrodku jak bezradny sędzia, niezdolna wydać werdykt. Pojawia się moment pustki – ale nie pustki jak spokoju, tylko  pustki jako przepełnienia . To bardzo ważna różnica. ADHD to nie brak myśli, tylko  zbyt wiele myśli naraz  – i czasem trudno wybrać tę właściwą. To jak otwarcie 30 kart przeglądarki, które odmawiają współpracy, każda z nich gra dźwięk, a Ty masz znaleźć ciszę.

Przebodźcowanie i analiza

2. Przebodźcowanie i analiza Natłok i pustka Dziś czuję, że mój mózg się wyczerpał. Dosłownie – jakby każda możliwa refleksja została już wypowiedziana, a reszta została pochłonięta przez uporczywy szum. Bo kiedy mózg ADHDowca się męczy, to nie w milczeniu – wręcz przeciwnie. To wtedy myśli zaczynają się ścigać, każda walczy o uwagę, każda z nich chce być „tą wybraną”. A ja stoję pośrodku jak bezradny sędzia, niezdolna wydać werdykt. Moje opisy pokazują coś, co wielu ADHDowców zna aż za dobrze: świat jako nieustanny napływ danych, obrazów, emocji, pytań, wniosków . Spacery pieszo to nie relaks, tylko  analiza sensoryczno-psychologiczna otoczenia w czasie rzeczywistym . Mózg pracuje bez przerwy, nie pytając o zgodę. Czasem nawet analiza twarzy, emocji, zachowań, może być  automatyczna i nie do zatrzymania  – zwłaszcza jeśli jest się osobą wrażliwą i empatyczną. To bardzo męczące, ale też… może być darem. O ile znajdzie się sposób, by to ujarzmić i odpowiednio dawkować.